Bracia Lehman
Popisowe trio braci Lehman, Dominika Urbańska, DziennikTeatralny, 6.06.2026r.

Ostatnia premiera tego sezonu w Teatrze Współczesnym w Warszawie zaciekawia historią emigrantów z Bawarii i zachwyca brawurową grą aktorów. Idealne połączenie treści ciekawego scenariusza z doskonałym warsztatem zapewniło scenie Współczesnego wykwintny spektakl zaspakajający różne gusta miłośników teatru.

Ostatnia premiera tego sezonu w Teatrze Współczesnym w Warszawie zaciekawia historią emigrantów z Bawarii i zachwyca brawurową grą aktorów. Idealne połączenie treści ciekawego scenariusza z doskonałym warsztatem zapewniło scenie Współczesnego wykwintny spektakl zaspakajający różne gusta miłośników teatru.

Debiutujący jako reżyser w teatrze dramatycznym Oskar Winiarski zgrabnie zamknął nieomal dwustuletnią historię braci Lehman i ich potomków w smacznym, zabawnym i poznawczo interesującym spektaklu.

Opowieść rozpoczyna Henry, najstarszy z braci, który we wrześniu 1844 roku zstąpiwszy z pokładu statku na ląd w stanie Alabama, zaczyna śnic na jawie swój amerykański sen. Powoli wprowadza nas w temat, snuje wspomnienia i usypia czujność spokojną narracją, by wreszcie, po lekko hipnotyzującym spacerze w czasie, wciągnąć widzów z impetem w rollercoaster wydarzeń i zakręcić nimi na karuzeli biznesowej retrospekcji. Mateusz Król jako Henry, protoplasta słynnego rodu najbogatszych ludzi nowojorskiej socjety, jest zarówno asem biznesu jak i wirtuozem aktorstwa najwyższej próby.

Inscenizacja dzięki elementom pantomimy przywołuje skojarzanie z żywiołową, wyrazistą grą aktorów w niemym kinie i planszami z napisami. Plastyczna i przestrzenna aranżacja sceny pozwala aktorom wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności. Ekrany w teatrze cieni, lalka na linie, światło i dźwięk, kreują świat miniony i tajemniczy, zdradzając sekrety spektakularnej kariery i odkrywając świat wielkiej finansjery, rozwój biznesu, przemysłu, transportu i genezę giełdy na tle postępującej i nieuniknionej urbanizacji. Magia epoki przełomu stuleci towarzysząca braciom Lehman, stwarzała wybitnie sprzyjające warunki by marzyć bez ograniczeń i nadmiernych kalkulacji.

Po łagodnym zaproszeniu widza do swojego życia, Henry przedstawia młodszych braci: najpierw Emanueala (Szymon Roszak), później niesfornego Mayera zwanego Ziemniakiem (Przemysław Kowalski), którzy dzielą z nim niełatwy los imigrantów żydowskiego pochodzenia, pełnych oczekiwań, ale i gotowych na ciężką pracę i wyrzeczenia.

W pewnym momencie Henry kończy żywot, ale nie znika ze sceny, o nie! Mateusz Król, Szymon Roszak i Przemysław Kowalski wcielają się w liczne kluczowe postacie w ich bogatych życiorysach, włącznie z narzeczonymi, małżonkami i kandydatkami na żony. Brawurowa, błyskotliwa gra aktorów, wartkość akcji przy niezmiennie płynącej ze sceny narracji, zaskakujące zabiegi inscenizacyjne i klasyczne piękno teatru, składają się na inteligentną, niebanalną, ale nieprzekombinowaną rozrywkę w wysublimowanej, bardzo atrakcyjnej formie. Spektakl zachwyca, o czym świadczy owacja na stojąco i wyraźnie usatysfakcjonowana publiczność rozrywką na wysokim poziomie artystycznym.

Finezja i dowcip, wdzięk i bezpretensjonalność dżentelmenów bezpardonowo aspirujących do świata wielkiej finansjery, prowadzą nas przez historię lekko, bez zbędnego patosu, ale mądrze, konkretnie, czasem wręcz dokumentalnie. W utrzymaniu klimatu i budowaniu imperium pomagają projekcje multimedialne Mateusza Korsaka oraz muzyka Leny Michajłów.

Scenografia, kostiumy i reżyseria światła autorstwa Marka Idzikowskiego wieńczą dzieło, bo na scenie rządzą znakomici aktorzy, którzy proste rekwizyty zamieniają jak czarodzieje, przy pomocy magii teatru, w to, czego potrzebują i przenoszą nas do Montgomery, Nowego Jorku, na pola bitewne wojny secesyjnej i wszędzie tam, gdzie chcą. Porywają widzów do swojego świata bez stawiania oporu przez publiczność. Sugestywna gra jest największym atutem ostatniej premiery Współczesnego.

Drobni sklepikarze, potem handlarze bawełną, główni gracze na giełdzie, inwestorzy, udziałowcy w przemyśle kolejowym i samochodowym, bankierzy i rekiny finansjery, udowodnili, że w jedności siła, że najmłodszego trzeba słuchać, nie mieć kompleksów i mierzyć wysoko. No i jeszcze ciężko pracować...

Do lat 20-tych XX wieku bracia Lehman nie dopuszczali osób spoza rodziny do zarządu firmy, ale w 1969 roku ostatni z rodu Lehmanów Robert „Bobbie" zmarł. Ani „czarny czwartek na Nowojorskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, ani Wielki Kryzys nie zatopiły barci Lehman. Firma, zarządzana już nie przez potomków braci, upadła po krachu w 2008 roku, a bankructwo banku Lehman Brothers zatrzęsło globalnym rynkiem kredytowym.

Historia spektakularnych majątków i bolesnych upadków ukazuje kapryśną koniunkturę rynku. Oszałamia obietnicą sukcesu, zatrważa szybkością straty. Spektakl nie jest jednak tragicznym, smutnym przekazem, dołującą kroniką i analizą mechanizmów kapitalizmu czy demotywatorem.

Inspiruje do poznania historii przemysłu, giełdy, migracji ludności i optymistycznie wskazuje na moc jednostki, wagę wsparcia bliskich osób mających wspólny cel i na radość życia z czerpania z jego zasobów: witalności, motywacji, ciężkiej pracy, determinacji, napotykanych ludzi i okazji, które trzeba wykorzystać, ale też aktywnie ich poszukiwać.

Bracia Lehman łączyli swój apetyt na pieniądze i pozycję z zachowaniem korzeni swego pochodzenia i religii, czerpiąc energię z życia rodzinnego i pasji. Aktorzy i twórcy Teatru Współczesnego energią swojego talentu dają nam nie tylko piękną lekcję historii, ale i nadzieję na to, że prawdziwa magia teatru oparta jest na człowieku, wyobraźni i pomyśle, a technologia jest tylko dodatkiem.

Deklaracja dostępności