42
Układ ruchu Janusz Józefowicz
"W warszawskiej inscenizacji Erwin Axer jest - zgodnie ze swoim reżyserskim światopoglądem - superlojalnym interpretatorem autora, lojalnym nie tylko wobec litery tekstu, ale i wobec owego, niewątpliwie szczerego napięcia wpisanego pomiędzy komediowe dialogi. Od początku skeczowa retoryka przedstawienia podszywana jest czymś niepokojącym. Zaprojektowana przez Ewę Starowieyską kratka w głębi może być naturalnie staroświecką ozdobą kawiarni, kojarzy się też wyraźnie z kryptą. Muzyka Andrzeja Kurylewiczato, zwłaszcza z początku, krótkie introdukcje, groteskowe, ale i nie pozbawione czegoś niezgrabnie posępnego. Aktorzy tonują dowcip, zwłaszcza gra Zofii Kucówny i Marty Lipińskiejimponuje powściągliwą dyskrecją pozwalającą przy tym wygrać całą komediowość sytuacji. W finale Axerdokłada rozbudowaną pantomimę funebralną; niemych grabarzy o białych twarzach; ton robi się już całkiem posępny."
Jacek Sieradzki
Polityka, 30.I.1993 r.
"Premiera tej sztuki odbyła się[...] w perfekcyjnej, mądrej i dowcipnej reżyseriiErwina Axera i w takiej też scenografii Ewy Starowieyskiej, ze znakomitym kwintetem aktorskim: Zofii Kucówny, Marty Lipińskiej, Wiesława Michnikowskiego, Krzysztofa Kowalewskiego iHenryka Bisty. Co to za sztuka? Skecz? Być może. Groteskowa tragifarsa? Na pewno. Przede wszystkim szarada lub rebus, mający za hasło - śmierć. [...] Żeby się na tej szaradzie zabawić, żeby docenić dowcip, ironię i refleksję zawartą w tym przedstawieniu, trzeba samemu mieć skłonność do refleksji, zmysł estetyczny i osobistą kulturę. Dlatego widownia Teatru Współczesnego to wciąż (zasługa w tym jego obecnego dyrektora Macieja Englerta) inteligencja.[...] O uznaniu dla swojej roli i pozycji społecznej mogą tak samo marzyć, jak o znalezieniu się na liście "stu najbogatszych Polaków". Niechże więc chociaż pocieszą się tym, że Mrożek nadal pisze sztuki dla nich."
Jan Kłossowicz
Spotkania, 14-20. I.1993 r.